Wnuki i te sprawy.
Kocham moja rodzine, szczegolnie za to...
*DIALOG RODZINNY*
Rozmawiamy dzis na skajpie i wysylam zdjecia z dlugiego majowego weekendu. Jak juz wiecie byl u mnie Sh.
Dla niewtajemniczonych wyznam, ze Sh. wazy bardzo malo... no dobra, powiem nawet ile- 55kg przy 1.72m wzrostu. Czyli mniej ode mnie, ale ile ja waze juz nie zdradze.
Mama (na widok Sh): Boze, jaki on chudy, jak z krzyza zdjety! Musze go podtuczyc, bo wnuniow mi nie splodzi.
Ola: (; ;) Nie martw sie o to Mamo...
Jenkin (lat juz 15): A ty Olu chcesz wogole znosic bole porodu???
Czytajac stare notki, stwierdzam, ze nasz rodzina nic a nic przez te lata nie zmadrzala...
(^3^)***
keikoo 2008-05-14 18:08:33
skomentuj (8)
Juz szesc miesiecy...
tutaj. Az tak duzo sie nie zmienilo.
Moj japosnki staje sie coraz gorszy, tzn. coraz bardziej potoczny.
Moje ulubione zajecia nie zmienily sie od grudnia, czyli od ostatniej notki.
Hihi.
Moge dopisac do tj listy jeszcze ogladanie kwiatow. Och kwitnace wisnie byly przepiekne.
I mialam na nie widok z okna akademika.
Tu gdzie mieszkamy (15 min na rowerze od morza), rosna palmy i piekne egzotyczne kwiaty.
Ach, zreszta to jest link do mojej strony ze zdjeciami:
Zapraszam (^^)
http://flickr.com/photos/21577552@N07/
Oczywiscie mam darmowe konto, wiec wyswietla sie tylko 200 zdjec, chliiiip, czyli tak od srodka mojego pobytu tutaj.
Juz niedlugo dluuugi majowy weekend (tak jak w Polsce (^o^)/).
Przyjezdza do mnie moj Sh. i jedziemy razem nad ocean i do oceanarium.
Po raz pierwszy spedzimy prawie caly tydzien razem (to wszystko przez japosnkie firmy i brak urlopow!!! Naprawde tak jest jak pisza w ksiazkach!!)... Dzis nawet umylam z tej okazji okna.
Milego dlugiego weekendu!!!
I caluski dla Skulaka, ktora od pol roku meczyla mnie o nowa notke!!!
O.
keikoo 2008-04-29 08:56:10
skomentuj (3)
Kisses from Japan!!
Gorace pozdrowienia z Japonii przesyla,
Ola(^3^)****
Od 2 miesiecy mieszkam w Chibie wraz z karaluszkami w pokoju, nie musze sie uczyc (na zajeciach wszyscy spia i pisza meile), kupilam sobie suihanki do gotwania ryzu i troche Hello Kitty, hihi. Kosmetyki Shiseido sa tu bardzo tanie ^.~. I dobrze, ze w sasiedztwie jest stujenka, jak to mowimy... czyli sklep typu wszystko za 4 zlote, ale mniej kiczkowaty niz w Polsce... bo tam wyposazylam caly pokoj.
Moje ulubione zajecie to nic nie robienie z Kasia, jezdzenie japonskimi pociagami, chodzenie do karaoke i siedzieniena dlugiej przerwie na lawce i obserwowanie ludzi, konkretnie przystojniakow od ktorych sie tu roi. Poznalam tu kogos specjalnego, wiec tylko patrze sobie.
Japonia wciaga strasznie.
Caluski,
Ola.
keikoo 2007-12-05 04:35:54
skomentuj (4)
Hi hi hi
Nawet nie wiem, kiedy zrobiło się ciepło. Po raz pierwszy zima minęła mi szybko i czuję się staro.
Oto po krótce co zdarzyło się od ostatniego wpisu (20.11

~chlip):
sukces:znowu dostałam się na stypendium i znowu muszę żyć w niepewności do sierpnia

.
liczba poznanych Japończyków: 6 (więcej niż jak byłam w Japonii)
no i z tego wynika...
Twierdzenie mojej mamy: przez to, że często wychodzę z Japończykami, odstraszam wszystkich wokoło i nie mam
kawalera. Taaa~
(Dialog rzeźnicki)
Mama: Musisz wyjść raz z RODAKAMI (
nie cierpie tego słowa-dop.
ja), z nie że ciągle się włóczysz z Japończykami. Tak nikt do Ciebie nei podejdzie...
Ola: Mamo, a pamiętasz jak Babcia chciała Cię zeswatać z rzeźnikiem. Pamiętasz jak się wtedy czułaś???
Mama: Ale to był
RODAK!!!
Ola: chliiiiiiiip

失恋: 1 やっぱり...
liczba straconych kg: 8 (liczba ruchoma, niestety)
4 razy robiłam pierogi~ muszę zmienić repertuar!

po raz pierwszy
pracowałam i to w japońskiej firmie
nowa pasja: oglądanie jap seriali (
rekord: 池袋ウエストゲートパーク obejrzany w 2 dni~ zamiast się uczyć)+ gra w bilard (na razie bez rekordów)
plany na przyszłość:
1. przyjazd S. do Polski
2. zdobycie pracy na wakacje
3. *tajemnica*
Dziś idzimy na bilarda!! Nie mogę się doczekać!!
Całuski (^3^)*****
keikoo 2007-04-29 11:59:41
skomentuj (15)
Jak w Densha Otoko...
Ojej, ale dawno nie pisalam... Dobrze, ze jeszcze nie zamkneli mi tej strony...
Prawde mowiac, troche sie w moim zyciu pozmienialo od wakacji i to wcale nie na lepsze

i duzo rzeczy nie potoczylo sie tak jak sie spodziewalam i jak chcialam, a ze postanowilam nie pisac tu negatywnych rzeczy, nie pisalam... Ale ostatnio pojawil sie w moim zyciu promyczek nadzieji...na razie nie pisze wiecej, bo nie chce zapeszac
I poczulam sie jak glowny bohater serialu
Densha Otoko.. Jakby to wyjasnic.. jak taki nerd, ktory nie wie jak umowic sie z dziewczyna (w moim przypadku- z chlopakiem) a wsparcie i rady znajduje na forum internetowym (w moim przypadku- na Skypie). Smiesznie jest czasami jak tylko wszyscy pisza
POWODZENIA!!
Acha, oto zdjecie Densha Otoko (mam nadzieje, ze AŻ tak nie wygladam? Oczywiscie jestem dziewczyna):

DIALOG NIEDZIELNY
W niedziele przed spotkaniem z
* poszlam ze Skulakiem na zakupy. Ide i smieje sie do siebie samej...
SKULAK: Czego sie tak smiejesz?
OLA: A ty bys sie nie cieszyla jakby do Ciebie ktos przychodzil?
SKULAK: Moze jakby to byl Peter Steel
(wokalista Type O Negative- dop. ja), ale 20 lat mlodszy i z nowa watroba (bo jego watroba jest rozwalona od alkoholu i uzywek ponoc- dop.ja).
Tak sie sprawy maja... zobaczymy co bedzie dalej... Tymczasem dobranoc kochani

. Mam nadzieje, ze c.d.n, hi hi!!!
keikoo 2006-11-20 22:56:00
skomentuj (20)
Aaaaaa!!!
Moi najukochansi!!! Wybaczcie, ze tak dlugo nie pisalam. Asia caly czas mi wypomina ze jestem klamczucha (; ;)...
Niestety, jest remont i dostep do internetu ograniczony. Do tego zostawilam ladowarke w Poznaniu i przez miesiac zylam w calkowitym odcieciu od swiata!! Bez komorki!!!
Tymczasem, zaraz wyjezdzamy do Poznania!! Na spotkanie z moim japonskim kolega T., przez niektorych zwanym Chinczykiem, a przez innych "mym narzeczonym"... taaa... (^_-). Wielkie spotkanie nastapi w sobote!! Mama twierdzi, ze juz sobie wyobraza, ze na dworzec pojde jakbym szla do slubu (?_?)~o co chodzi. Od razu utne wszelkie spekulacje i napisze, ze jestesmy tylko ZNAJOMYMI!!!!!
W poniedzialek jedziemy do Krakowa na 4 dni (sam na sam z nim i moja slepota i brakiem orientacji w terenie). Juz pouczylam Skulaka, zeby nie wspominala mu o trupkach, a Daniek ma nie mowic nic o s**!!! A!! Bo kiedy my bedziemy balowac w Krakowie, dziewczyny beda pilnowac poznanskiego domostwa (mowia, ze przywitaja nas kolacja przy swiecach!! Niech tylko sprobuje :9)
Jak wroce opisze nasze spotkanie!!
Jeszcze raz przepraszam za cisze m(__)m. LOVE YOU!!!! Wspanialych wakacji!!!! Do zobaczenia!!!
keikoo 2006-07-20 17:49:57
skomentuj (33)
Swatka, odc ARCHITEKT
Poranna wizyta w Castoramie + telefon od Pauli nastroiły mnie dziś bardzo optymistycznie, tak że mam wenę i piszę czym prędzej!! A co się działo rano... to kolejna część cyklu
SWATKA!
CEL:
Kuba, młody architekt, dopiero po studiach. Pracuje w zawodzie, a w weekendy dorabia w
Castoramie. Wpadł mamie w oko już pół roku temu. Spotkała go w
Castoramie, gdzie pojechała oglądać farby. A potem okazało się, że on jest... znajomym tatulka (pracują w tym samym budynku!!!).
PRZEBIEG WYDARZEŃ: Dziś rano mamunia miała przeczucie, że spotkamy Kubę w
Castoramie. Powiedziała, że musi mi go pokazać, więc wymyśliła jakże romantyczny podstęp- postanowiła zabrać nas na oglądanie farb! I- uwaga!!- wypatrzyła biedulka Kubę jak tylko otworzyły się drzwi Castoramy (a dzieci urodziła takie ślepe...)! Kuba wszedł na drabinę i przykładał dla nas kafelki do wszystkich kolorów... Muszę się przyznać, że był bardzo sympatyczny, ale niestety... nic nowego, bo wyglądałam przy nim jak
Godzilla. Był ode mnie niższy i połowę chudszy (><)"... Asiulka, która była z nami, stwierdziła, że jak na gorzowskie realia "może być", ale jest zbyt spalony i wygląda jak latino. No i miał umięśnione ręce!!
Oczywiście najmądrzejszy tekst na jaki wpadłam i powiedziałam do niego to:
Podoba mi się słoneczna morela, ale do kafelek bardziej chyba pasuje brzoskwinia. Bez komentarza!!
Mama przeżywała spotkanie całą drogę do domu, o mało nie spowodowała wypadku samochodowego!
DIALOGI SAMOCHODOWE:
1
.
Mija nas ciężarówka z chińskimi napisami (!!!):
Mama (patrzy się na ciężarówę): Ola, a on miał taką wschodnią urodę jak lubisz!!
Ola: Raczej wschodnią budowę ciała!!!
2
.
Mama (ni z tego ni z owego ze swoim błyskiem w oczach): Powiemy zaraz ojcu, że architekt wlazł na drabinę, a pod drabiną Olka z dekoltem!!! Ale miał widoki.
Ola + Asia: (--)"
Taaa, dobrze, że się z tej drabiny nie zwalił (; ;).
No i mamunia, jak obiecała, opowiedziała o wszystkim ojcu i kazała mu teraz "coś" zorganizować!!! A tata odpowiedział, że ja przecież wyjeżdżam do Japonii i dopiero się zaczną cyrki rozłąki. Na co mama:
Moje dzieci są wierne!!!.
Tymczasem w lipcu zaczynamy mega remont, więc jeszcze nie raz zawitamy do architekta (tak planuje mama ze uśmiechem aparatki, jak my to nazywamy). Dom wariatów (O_o)! (^_-)
podkład muzyczny: HY x
AM 11:00
gra weekendu:
Kirby :9
keikoo 2006-05-06 15:22:01
skomentuj (36)