Strona główna

Swatka, odc ARCHITEKT


Poranna wizyta w Castoramie + telefon od Pauli nastroiły mnie dziś bardzo optymistycznie, tak że mam wenę i piszę czym prędzej!! A co się działo rano... to kolejna część cyklu SWATKA!

CEL: Kuba, młody architekt, dopiero po studiach. Pracuje w zawodzie, a w weekendy dorabia w Castoramie. Wpadł mamie w oko już pół roku temu. Spotkała go w Castoramie, gdzie pojechała oglądać farby. A potem okazało się, że on jest... znajomym tatulka (pracują w tym samym budynku!!!).
PRZEBIEG WYDARZEŃ: Dziś rano mamunia miała przeczucie, że spotkamy Kubę w Castoramie. Powiedziała, że musi mi go pokazać, więc wymyśliła jakże romantyczny podstęp- postanowiła zabrać nas na oglądanie farb! I- uwaga!!- wypatrzyła biedulka Kubę jak tylko otworzyły się drzwi Castoramy (a dzieci urodziła takie ślepe...)! Kuba wszedł na drabinę i przykładał dla nas kafelki do wszystkich kolorów... Muszę się przyznać, że był bardzo sympatyczny, ale niestety... nic nowego, bo wyglądałam przy nim jak Godzilla. Był ode mnie niższy i połowę chudszy (><)"... Asiulka, która była z nami, stwierdziła, że jak na gorzowskie realia "może być", ale jest zbyt spalony i wygląda jak latino. No i miał umięśnione ręce!!
Oczywiście najmądrzejszy tekst na jaki wpadłam i powiedziałam do niego to: Podoba mi się słoneczna morela, ale do kafelek bardziej chyba pasuje brzoskwinia. Bez komentarza!!

Mama przeżywała spotkanie całą drogę do domu, o mało nie spowodowała wypadku samochodowego!
DIALOGI SAMOCHODOWE:
1.
Mija nas ciężarówka z chińskimi napisami (!!!):
Mama (patrzy się na ciężarówę): Ola, a on miał taką wschodnią urodę jak lubisz!!
Ola: Raczej wschodnią budowę ciała!!!
2.
Mama (ni z tego ni z owego ze swoim błyskiem w oczach): Powiemy zaraz ojcu, że architekt wlazł na drabinę, a pod drabiną Olka z dekoltem!!! Ale miał widoki.
Ola + Asia: (--)"
Taaa, dobrze, że się z tej drabiny nie zwalił (; ;).

No i mamunia, jak obiecała, opowiedziała o wszystkim ojcu i kazała mu teraz "coś" zorganizować!!! A tata odpowiedział, że ja przecież wyjeżdżam do Japonii i dopiero się zaczną cyrki rozłąki. Na co mama: Moje dzieci są wierne!!!.
Tymczasem w lipcu zaczynamy mega remont, więc jeszcze nie raz zawitamy do architekta (tak planuje mama ze uśmiechem aparatki, jak my to nazywamy). Dom wariatów (O_o)! (^_-)

podkład muzyczny: HY x AM 11:00
gra weekendu: Kirby :9
keikoo 2006-05-06 15:22:01
skomentuj (36)